Przygotowanie na zimę

„Jak jest zima to musi być zimno” — niezaprzeczalna prawda zaczerpnięta ze słynnego, polskiego filmu. Na ataki niskich temperatur narażone są jednak przede wszystkim osoby, które także w sezonie zimowym nie wyobrażają sobie zaprzestania aktywnego spędzania czasu. Wielogodzinne przebywanie na dworze może szybko ostudzić nasz entuzjazm co do wypraw i sportów. Co zatem zrobić, aby nie dać się zimie?

Na początek dobra wiadomość. Osoby aktywne lepiej znoszą niskie temperatury. Wysiłek fizyczny ma doskonały wpływ na układ krążenia, który ma duże znaczenie w naszych starciach z mrozami. Warto więc dbać o dobrą kondycję przez cały rok.

Pamiętajmy też, aby odpowiednio się odżywiać i dostarczać organizmowi odpowiedniej dziennej dawki snu. Dieta bogata w węglowodany i witaminy zapewni nam zdrowie i dobre samopoczucie.
Zapomnijmy o alkoholu w czasie wyprawy. Spożywany poza domem lub przed wyruszeniem w drogę szybko wyziębi nasz organizm z powodu szybszej emisji ciepła przez skórę. Łyk ognistego płynu rozgrzeje nas skutecznie dopiero po powrocie.

Podstawą przy zimowej turystyce i sportach jest oczywiście odpowiednia odzież. Niezależnie od formy aktywności, dobrym sposobem na uniknięcie wychłodzenia będzie ubranie się na cebulkę. Każdy ten sposób zna, jednak często zapominamy, że pierwsza warstwa ubrania powinna dobrze przylegać do ciała i odprowadzać wydzielaną przy wysiłku wilgoć, a ostatnia chronić nas przed mroźnym wiatrem. W pierwszym wypadku sprawdzi się termoaktywna bielizna, w drugim wiatroodporna, oddychająca kurtka. Nie możemy zapominać także o nakryciu głowy. Obowiązkowo czapka, a dla narciarzy kask z systemem zapewniającym komfort termiczny. Nie ubierajmy się jednak zbyt grubo — nie krępujmy własnego ciała nadmierną liczbą ubrań i pamiętajmy, że lepiej czuć delikatny chłód, który szybko minie przy lekkim wysiłku, niż przegrzać organizm i narazić się na przykre konsekwencje.

Dla tych, którym nie wystarczają nawet dwie pary rękawiczek, dobrym pomysłem może okazać się kupno ogrzewacza do dłoni. Nie jest to drogie urządzenie, a może pomóc przetrwać przy niesprzyjającej pogodzie.

Po powrocie z wycieczki lub ze stoku nie rzucajmy się łapczywie na koce i najcieplejsze miejsce przy kominku w pensjonacie, w którym nocujemy. Stopniowo rozgrzewajmy nasze ciało przystosowując je do nowych warunków. To nie sam chłód jest dla nas największym zagrożeniem, a różnice temperatur. Częste i nagłe zmiany zwiększają prawdopodobieństwo przeziębień.

Stosując się do tych kilku podstawowych zasad możemy być pewni, że będziemy mogli cieszyć się zimową aktywnością bez obaw o własne zdrowie i samopoczucie.

lesny- (5)